ďťż
Sterydy -zagrożenie dla społeczeństwa.


Sterydy -zagrożenie dla społeczeństwa.





FranzMaurer4444 - 2009-07-21, 13:48
Moda na wygląd rodem z siłowni powoduje, że już 12-letni chłopcy narażają swoje zdrowie zażywając sterydy anaboliczne.

Jest wtorkowy wieczór, a w dużej otwartej sali z widokiem na ulice Soho w centrum Londynu siedzą czterej mężczyźni. Jeden z nich, po czterdziestce, ma na sobie garnitur zapięty nad wystającym brzuchem, dwaj są w dżinsach. Wygląd młodszego mężczyzny w spodniach z materiału i obcisłym swetrze nie pozostawia wątpliwości co do masy swoich ramion i napięcia kaloryfera na brzuchu. Jesteśmy w punkcie wymiany igieł, a ci mężczyźni nadużywają leków. - Co tam! – mówi Craig, 24-letni przystojniak pracujący w branży IT. - Nie zażywam innych leków, piję bardzo rzadko. Niech sterydy będą moim grzechem.

- Kilku mężczyzn, którzy biorą udział w zajęciach organizacji pożytku publicznego Turning Point’s Smart Muscle jest tak napakowanych, że chodząc chwieją się na boki – relacjonuje Roy Jones, który prowadzi poradnię i punkt wymiany igieł. Większość z nich wygląda normalnie, można ich spotkać wszędzie.

Sterydy anaboliczne są stosowane od lat 50. XX wieku, jednak kiedyś ich użycie było ograniczone do kulturystów, bywalców klubów gejowskich i niektórych sportowców, a teraz coraz większa liczba mężczyzn – od prawników po studentów, nauczycieli i strażników więziennych – stosuje je, by zwiększyć masę ciała. Nie są sportowcami, niektórzy robią to z powodów zawodowych, najczęściej chcieliby po prostu mieć piękne ciało, jakie widzą w reklamach bielizny i u superbohaterów kreskówek. Odkryli, że anaboliki stanowią drogę na skróty do tego celu.

Część z nich ignoruje nieprzyjemne działania uboczne sterydów anabolicznych. Poza tym, ponieważ ich rozprowadzanie jest nielegalne, klient nigdy nie może być pewny, co kupuje. (...)

Dokładna liczba osób stosujących anaboliki jest niemożliwa do określenia. (...) British Crime Survey (BCS) podaje, że anabolików używało 200 000 osób, jednak specjaliści w tej dziedzinie uważają, że są to dane niedoszacowane.

Jim McVeigh z Liverpool John Moores University, którego badanie na temat sterydów anabolicznych zostało opublikowane w marcu, podaje, że liczba ta jest trzy razy większa niż szacunki BCS. - Naszym najlepszym wskaźnikiem są programy wymiany igieł. Wiemy, że anaboliki stosuje coraz więcej ludzi oraz że ich profil zmienia się w kierunku osób, które nie są zawodowymi sportowcami. Robią to ze względu na presję rówieśników, mediów oraz z powodów ekonomicznych. Jeśli nie masz wykształcenia i ambicji zawodowych, a jesteś wystarczająco duży i silny, możesz pracować jako ochroniarz w szarej strefie.

Dostępne są anaboliki doustne, jednak większość ludzi wstrzykuje je sobie, ponieważ w ten sposób mniej szkodzą one wątrobie. Osoby pracujące w punktach wymiany igieł wiedzą, że wielu z tych mężczyzn – czy jak podaje Advisory Council on the Misuse of Drugs nawet już 12-letnich chłopców – nie postrzega siebie jako nadużywających leków.

- To kwestia próżności i samooceny – wyjaśnia Jones, były pielęgniarz psychiatryczny, który przez ponad 10 lat pracował z narkomanami. - Czują presję, by wyglądać w określony sposób i cierpią, jeśli tak nie jest, a ponieważ starają się coś poprawić, nie postrzegają tego jako nadużycia. (...) Pracujemy z nimi w ten sam sposób, co z używającymi heroiny, jednak stosujący sterydy nie popełniają przestępstw by kupić lek. Nie są bezrobotni, wielu z nich ma odpowiedzialne stanowiska i to sprawia, że są grupą trudną do współpracy.

W ciągu 18 miesięcy zajęcia w Smart Muscle przyciągnęły 270 mężczyzn, z których połowa nie stosowała dotąd anabolików. Jones szacuje, że w ciągu ostatnich 10 lat średnia wieku osób stosujących sterydy spadła z okresu przed czterdziestką do 23-24 lat. Większość z nich usłyszała o Smart Muscle od kolegów lub na siłowni, czyli ze źródeł, na których informacjach chętnie polegają; kupują w końcu swoje fiolki od kolegów, na siłowni lub w internecie.

Jones udziela rad na temat odżywania i najlepszych sposobów ćwiczenia. Przekonuje uczestników zajęć, że nie potrzebują chemicznych wspomagaczy. Jeśli jednak ktoś – po zapoznaniu się z potencjalnymi działaniami ubocznymi, które obejmują trądzik, rozwój piersi i atrofię jąder, a także zagrożeniami związanymi z kupowaniem podrabianych substancji – w dalszym ciągu chce spróbować sterydów, to Jones, który nigdy nikogo nie osądza, udziela rad dotyczących dawkowania i wyjaśnia, jak najbezpieczniej dokonywać wstrzyknięć.

- Czy będzie bolało? - pyta pewien kurier motocyklowy. - Najczęściej następnego dnia mięsień jest trochę sztywniejszy – odpowiada Jones. - Jeśli pojawi się zaczerwienienie, idź do lekarza. Smart Muscle oferuje także badania funkcji wątrobowych oraz badania przesiewowe pod kątem zdrowa seksualnego.

Craig udał się do Smart Muscle za poradą swojego trenera, zanim wziął sterydy. Zakończył teraz sześciotygodniowy kurs poparty intensywnym treningiem na siłowni – leki nie powodują przyrostu mięśni w odpowiednich miejscach, jeśli się nie ćwiczy i nie zjada dużych ilości białka i jego masa wrosła z 75 do 87 kg. Leki kosztowały 130 funtów.

- W szkole byłem duży, bo dużo grałem w rugby, jednak na studiach z powodu złego odżywania straciłem ten wygląd – mówi. - Moi najlepsi kumple są przystojni i umięśnieni, a ja zawsze byłem tym wychudzonym i w tyle. (...) W sześć tygodni zyskałem więcej niż udałoby mi się to przez rok treningów. (...) Zawsze pozostawałem w cieniu, a to dodało mi dodatkowej pewności siebie. Krótko mówiąc, zyski przeważają ryzyko, choć boję się, że stracę to, co udało mi się uzyskać.

Jones zauważa, że mięśnie zbudowane całkowicie dzięki ćwiczeniom łatwiej zachować. Czy to oznacza, że od anabolików można się uzależnić? - Nie fizycznie – wyjaśnia. - Ale psychicznie ludzie mogą przyzwyczaić się do uczucia bycia napakowanym, bycia twardym, trochę agresywnym. U niektórych osób pojawia się dysmorfia dotycząca mięśni i nawet jeśli są one wielkie, to oni uważają, że ich ciało nie jest bez zarzutu i nie chcą go pokazywać.

Ta odwrotna postać anoreksji została zauważona przez dra Roba Dawsona, lekarza pierwszego kontaktu, który od 14 lat przewodzi dyskusji na temat niewłaściwego stosowania sterydów anabolicznych oraz prowadzi zaopatrujący tysiąc pacjentów punkt wymiany igieł w hrabstwie Durham. Uważa on, że stosowanie sterydów anabolicznych przez elitarnych sportowców, takich jak Ben Johnson na olimpiadzie w 1988 roku, promuje te substancje, co powoduje wiele dylematów moralnych i etycznych.

Nie mniej ważną sprawą jest niewystarczająca liczba badań nad oddziaływaniem tych leków na zdrowie. - Ludzie stracili w tej kwestii zaufanie do lekarzy – mówi Dawson. - Najpierw mówiliśmy, że nie działają, a potem, że działają, ale mogą zabić.

Ze stosowaniem sterydów związanych jest niewiele zgonów, choć wydaje się, że kwietniowa śmierć 17-letniego Matthew Deara, kadeta z Southend po zażyciu tego, co miało być anabolikiem, jest tragedią odzwierciedlającą ryzyko związane z kupowaniem substancji, której nie można sprawdzić. (...)

Dawson jest zaniepokojony postępowaniem rządu w kwestii sterydów anabolicznych i uważa, że nie należy się kierować racjami elitarnych sportów. Obawia się paradoksalnej reakcji, jaką może wywołać proponowana antykoncepcja dla mężczyzn, w której steryd anaboliczny miałby być podawany w „dawce prawdopodobnie przynoszącej korzyści dla wyglądu”. Ma także nadzieję, że ujednolicenie europejskich przepisów nie doprowadzi do kryminalizacji leków.

- To sprowadziłoby problem do podziemia. Obecna klasyfikacja jest dobra, ponieważ jasno mówi, że nie można udostępniać leków innym osobom, ale można poszukać pomocy. Musimy wejść w kontakt z tymi ludźmi, edukować ich i odzyskać zaufanie. Jeśli mówimy, że istnieją potencjalne zagrożenia dla zdrowia, to muszą wiedzieć, że mówimy prawdę. Jak mamy prowadzić dalsze badania nad działaniami ubocznymi, skoro ci ludzie nie będą mogli się bezkarnie ujawnić?

Źródło: The Times

zapożyczone z onet.pl